piątek, 1 czerwca 2018

Czy to...

I jeszcze ten jeden raz, na chwilę odwracam bieg wydarzeń, migocących przed oczyma jak jednoroczne motyle. Zamyślam się, pogrążam w chmurze marzeń. Są piękne, czyste, skromne, delikatne i ulotne jak czas, który pędzi rumakiem rączym. Wyglądam przez okno. Jak tu pusto, cicho. To samotność.

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...