Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz.
Tak jak każda dobra matka.
Wciąż bardziej podobna do swojego dziadka.
Ciekawe jaki dziś by był?
Czy dobry i wyrozumiały.
Czy za rozpustę karcił, a wychowywał do dobrej chwały.
Myślę, że byłby sprawiedliwy i zbyt mądry na te czasy...
i szczery...
i uczciwy.
I może nie byłby dla mnie zbyt srogi... za to, że stałam się symbolem niezależności...
Czy też i swobody ?
I może ... patrzyłby na mnie, jak na te Niebożę ...
które zostało ... przez tych co je kochać mieli, odarte z godności... pobite... przez własny naród odrzucone.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz