poniedziałek, 16 października 2017
Tak to właśnie jest
I tak płyną lata. Wiatr wciąż wieje, ogień parzy. A Ciebie wciąż nie ma. Odszedłeś by nie mieć już wpływu na bieg zdarzeń. Czas wciąż biegnie. Tykają zegary ścienne. Odmierzają własny czas. Artystka wyśpiewuje tę melodię, przerywa muzyki lekcję. Jest noc, potem dzień. Zima, wiosna, lato i jesień. I to wszystko. Koniec? Więcej dni już nie nadejdzie. Jeszcze błyszczą twoje brązowe oczy, smutno dźwięczą nasze głosy. Własnym rytmem ta historia się dalej toczy.
wtorek, 10 października 2017
No kogo?
Kogo to obchodzi, że moje życie może dziś się zakończyć. Kogo to obchodzi, że mnie źle traktuje człowiek, który używa słownej i fizycznej przemocy. Kogo to obchodzi, że mam problem z emocjami i boję się stoczyć. Kogo to obchodzi, że ten lęk nigdy nie minie, a zmartwienie dopóki żyję się nie skończy.
niedziela, 8 października 2017
Do dupka z Rabki
Kim jestem podstarzały panie Macho? Dla mnie kobietą inteligentną, liczbą rzeczywistą, zmienną losową ciągłą, dla ciebie w grze o nic żałosną stawką. Spójrz na mnie raz jeszcze, podejdź bliżej apodyktyczny pajacu, zabierz mi godność, jeśli tylko potrafisz...Wiedz, że robię co chcę, bo mi WOLNO, bo wiem, co do mnie należy i nie znoszę leni, życiowych melepet, tchórzy, krętaczy i partaczy. I lubię samochody duże, mężczyzn męskich, pracowitych, młodych i odważnych. I wiesz co, "rodowity Krakusie", "włoski" obszczymurze, wracaj do swojej Rabki.
środa, 4 października 2017
Anioł zagłady
Czy myślisz jeszcze, że między nami istnieje coś więcej niż powietrze? Pogoń za rzeczami, które wystartowały dużo wcześniej przed nami, sprawia, że stałam się dla kogoś innego aniołem zagłady. Powiedz mi, że jesteś ostatni, ten jedyny, kochający i kochany. Nie każ mi wybierać spraw przegranych. Nie jestem dobrym adwokatem, nie obronię winnej przed katem. Winnej, bo szukającej prawdy, bo przerażonej każdego wieczora na dawnego kochanka czekaniem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...