poniedziałek, 16 października 2017

Tak to właśnie jest

I tak płyną lata. Wiatr wciąż wieje, ogień parzy. A Ciebie wciąż nie ma. Odszedłeś by nie mieć już wpływu na bieg zdarzeń. Czas wciąż biegnie. Tykają zegary ścienne. Odmierzają własny czas. Artystka wyśpiewuje tę melodię, przerywa muzyki lekcję. Jest noc, potem dzień. Zima, wiosna, lato i jesień. I to wszystko. Koniec? Więcej dni już nie nadejdzie. Jeszcze błyszczą twoje brązowe oczy, smutno dźwięczą nasze głosy. Własnym rytmem ta historia się dalej toczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...