czwartek, 17 sierpnia 2017
Chciałabym...
Chciałabym Ci coś powiedzieć, a nie wiem, gdzie jesteś. Nie pamiętam, dokąd wtedy pobiegłeś. Chciałbym Cię zobaczyć. Nie pamiętam jak wyglądasz, poznałam zbyt wiele twarzy. Chciałabym odnaleźć siebie. Zgubiłam się po drodze, wtedy, gdy odszedłeś. Chciałbym przestać nosić maski. Codziennie je zakładamy, bo łatwiej je założyć, trudniej się na coś odważyć. Chciałabym zaufać miłości, lecz łatwiej zmienić, pracę, adres niż wyzbyć się uczucia samotności. Gdyby mnie ktoś szukał, to jestem tu, w tym samym miejscu co wczoraj, rok temu, gdzie byłam zawsze...w strugach deszczu, łez, z kilkoma smutnymi wspomnieniami, zmęczona poczuciem bezradności.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz