wtorek, 22 sierpnia 2017

D'Artagnan i trzej muszkieterowie.

Byłeś moimi trzema muszkieterami: Ja D'Atragnan, Ty: Atos, Portos i Aramis. Pisałeś do mnie wiersze, romansowałeś i chucie powściągałeś, grzmiałeś i klepałeś pacierze. Byłeś przy mnie, gdy byłam na dnie. Gdy upadałam, wyciągałeś rękę. Grzałeś pod kocem, gdy zimą byłam w udręce. Gdy błądziłam po bezdrożach, otwierałeś na oścież okna, bym spojrzała na świat szerzej, widziała więcej. I...odszedłeś.
Nie zamienię z tobą już ani jednego słowa. Gdybyś tylko wiedział, jak ja cierpię...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...