sobota, 7 października 2023

Jak ona to PRZEŻYĆ śmiała !

 ... i przyjechała...po tym, jak ją zabić chcieliśmy, ona żyje...i się nie poddała...

Już była słaba, zmęczona życiem... zniszczona ... tak ładnie się przecież bała.

A jednak jest w niej jakaś siła... tej naszej beznadziei się nie poddała... był twarda... i na chwiejnych już nogach... tak tak... już się wiele razy chwiała...kiedy grzmieliśmy ... nienawiścią ... jadem na nią pluliśmy... nasza siła wspólna ją w sidła zła popychała... i tym razem była słaba ... zaskoczona ... na naszą zasadzkę  nieprzygotowana ... ale jeszcze ten jeden raz wytrzymała...chroniły ją mury domu... naszego bloku... w którym taka zakała... z nami... mieszkała... 

Jak to przetrwać śmiała!

Ale podda się... to już pewne...zniknie z naszej wyobraźni...z naszej wspólnoty i naszego świętego grala... którego nie przyjęła...któremu nie uległa... bo za bardzo swojego ojca się bała...

Jeszcze tylko kilka razy... popchniemy ją ... ku złu... bo jest stara... 

Nieszczęśliwa i ta wygrana... da nam przewagę...nad tymi... którzy nas pokonali ... tymi, którzy kryją się za naszymi obelgami.

I będziemy na wieki sławni... że wygraliśmy... z kimś kogo tak dobrze znamy ...

Och jak łatwo być potworem i popychać ... i niszczyć ... wszystko co w złej formie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...