wtorek, 17 stycznia 2017

Niehumanitarny humanista

Znowu mnie uwodzi. Potem rzuca i odchodzi. Człowiek o dwóch twarzach: jednej pięknej, wspaniałomyślnej, ponętnej i tej drugiej, kamiennej, posępnej i podstępnej. Zewsząd dobiegają mnie pytania, krzyki, głosy. Jak on Cię źle traktuje. Dlaczego się na to godzisz? Bo to człowiek, który nie zaznał uczciwości, szlachetności i ludzkiej dobroci. Wierzyłam, że się zmieni, że moje poświęcenie doceni. Ale on nie zmian potrzebuje, nie po nie przychodzi. Chce zaznać zemsty rozkoszy. Podszedł do mnie i...wszystkie ptaki w okolicy spłoszył.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...