środa, 3 czerwca 2015
Fenomenologia Zbyszka
Na czym polega fenomen Zbysia! Ładna buzia, wysoki i te ciemne oczy. Wyróżnia się z tłumu, każdy nie-blondyn. Blondyni się przejedli, są mało wyraźni, bladzi i siebie niepewni. I gdy idziesz ulicą, znudzona, wciąż przepływającą falą przeciętności, może cię, gdy ci się poszczęści i go zobaczysz, on swoją pięknością zaskoczy. Tak banalnie, tak trywialnie, zwyczajnie zauroczy. Ale zobaczysz, jak szybko okażesz się jego przewidywalnością, powtarzalnością zmęczony. No i ten piękny chłopak nie ma żony. Eksperymentuje, męczy, samozachwytem Cię zadręczy. Wpędzi cię w depresję, gdy go wiecznie nie będzie, w kompleksy, gdy opowiadał o swoim bogatym życiu erotycznym będzie. Załamiesz się, gdy ci po raz kolejny o swej cudownej żonie-widmie opowie. Lecz ty mów mu komplementy, bądź ciągle erotycznym pogotowiem, a wtedy będziesz nadal, od czasu do czasu, w jego pięknej głowie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz