To piosenka z głębi mojej duszy. Jedyna...którą próbuję napisać wciąż i wciąż od nowa. Jestem przebudzona w bezgranicznym chłodzie. Ale ty...śpiewasz dla mnie wciąż i wciąż od nowa. Więc opuszczam głowę i podnoszę dłonie i modlę się. By być Tylko Twoją. Modlę się...by być tylko Twoją. Wiem, teraz jesteś moją...Jedyną Nadzieją...Zaśpiewaj mi piosenkę o gwiazdach, o twoim galaktycznym tańcu...i śmiechu i śmiechu raz jeszcze. Kiedy czuję, że moje marzenia są zbyt odległe. Zaśpiewaj o planach jakie masz dla mnie wciąż i wciąż od nowa...
Więc opuszczam moją głowę. I podnoszę dłonie i modlę się...By być tylko Twoją. Modlę się by być tylko Twoją. Teraz wiem, że jesteś moją Jedyną Nadzieją.
Powierzam Ci moje przeznaczenie. Daję Ci całą siebie...Chcę Twojej symfonii. Śpiewam całą sobą.
Oddaję Ci wszystko, co jest we mnie.
Więc opuszczam głowę
I podnoszę swoje ręce
I modlę się
By być tylko Twoją
Modlę się
By być tylko Twoją
Modlę się
By być tylko Twoją
Teraz wiem, że jesteś moją
Jedyną Nadzieją
Ps. Dziękuję Ci za Twoją piosenkę. Uratowałeś mi życie czerwony krasnalu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz