czwartek, 15 maja 2014
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe
Stres, niepokój, lęk towarzyszą mi od kilku miesięcy, w ostatnich dniach zyskały na sile. Jestem rozbita, zbolała i przeżywam dramat. Tracę coś, co sprawiało mi wiele bólu. Właściwie to powinnam czuć ulgę, zwolniono mnie od obowiązku przebywania z ludźmi pozbawionymi wartości etycznych, bezwzględnymi, niezwykle trudnymi w codziennym życiu. Czy tego Cię nauczyła wojna niemiecko-polska żono SS-mana: bezsensownej agresji w stosunku do innych, namierzasz cel i strzelasz, nie ważny jest człowiek, ale środek do osiągnięcia celu - zabicia? Można mój stan wyrazić też prościej: ZNP (PMS) zesp. napięcia przedmiesiączkowego. U mnie objawia się to brakiem tolerancji na niektórych ludzi i ich zachowania, obniżoną odpornością na stres, płaczem. Dlatego zawsze pamiętam, kiedy zbliża się miesiączka, ale tym razem zapomniałam i nie zapanowałam nad emocjami. Wstyd mi teraz. Bycie jak otwarta książka ma też plusy, wzbudziłam chwilowe zainteresowanie rodziców i kogoś jeszcze. Przejdzie im, niedługo znów wszystko wróci do normy. Samotna wilczyca jest sama nie z wyboru, czy potrzeby, ale dlatego, że tak ją nazwano, aby to się zmieniło, najpierw musiałby ktoś zgładzić moje imię, zanim zmieni mnie w partnerkę. Kto się odważy?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz