sobota, 17 maja 2014
Proszę, niech nigdy nie będzie nudno
Chmura feromonów wisi nad nami. Uważaj, nie w tę stronę, skręć delikatnie w prawo. Nie tak ostro, bo zaraz wejdziesz w inną chmurę i będę poza zasięgiem, teraz wyrównaj trochę na lewo. Jedziesz! Teraz zamknij oczy i wciągnij głęboko powietrze, wypuść, zrób tak 3 razy. Tylko nie przesadź z tymi oddechami, bo ktoś coś sobie pomyśli. Upewnij się, najlepiej, że nikogo obok nie ma z domowników. A teraz otwórz oczy, jesteś na imprezie. Wokół ludzi tłum. Błądzisz wzrokiem po sali. Spojrzenia nasze krzyżują się. Kiwam palcem. Teraz dajesz! Patrzę na Ciebie i nie odrywam wzroku. Utrzymujemy kontakt wzrokowy, następnie językowy, dopóki rozpięta bluzka i odkryty biust nie zaczynają budzić zainteresowania. Pod schodami jest ciemniej i bardziej intymnie. Mój język dotyka twojego, oplatają się i cudowny taniec trwa. Rozbierasz mnie z koszuli, rozpinasz biustonosz. Mój biust jest idealny, jak to biust 28-latki, nabrzmiały i sprężysty, ostatnio trochę się powiększył (jestem przed okresem, ale ćśśii).Och nie, nie jedziesz jeszcze do domu! Proszę Cię, zostań, tylko ty, ja i ta jedna historia. Nasza niekończąca się opowieść. Atreyue, widzę, że toniesz na bagnach ale nie poddawaj się. Niedługo Falco przybędzie na ratunek i zabierze Cię do mnie - Imperatorowej. Z nami jeszcze nie koniec, bo fantazja nie ma granic.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz