czwartek, 18 września 2014
Baśń z tysiąca i jednej nocy
Zaczynają się domyślać, choć nie rozumieją ani trochę, co czuję. A może jest tylko jeden On. Chciałabym. Mógłbyś? Przyczyna jest na zew., poza czyimkolwiek zasięgiem. Tak jak wszyscy faceci, których w życiu kochałam. Może z Tobą było trochę inaczej, bo może Ciebie kochałam bardziej. Albo nie potrafię się wycofać, jestem arogancka. Wolałabym myśleć, że nasze spotkanie, to nie dzieło przypadku. A co jeśli tam w górze nic nie ma, a nasze przetrwanie zależy tylko od naszej woli? Uspokajasz mnie, a potem wkurzasz. A może to tylko myśli, na których nie warto się zatrzymywać. Czy to co piszesz jest tym wszystkim co czujesz? Aż tyle czujesz i do aż tylu kobiet? Masz aż tyle planów wobec nas wszystkich? Wszystkie mamy miejsce w twoim chaotycznym świecie baśni? Z każdą z nas spałeś? Jeśli chcesz mnie, musisz mówić prawdę. Więc mów, rozmawiaj ze mną. I jeśli mam spędzić z tobą życie, to przede wszystkim nie okłamuj mnie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz