wtorek, 2 września 2014
Więzienie
Rozkołysałeś mnie w rytm swych słów. Każdego dnia wsłuchując się w twój głos, stałam w strumieniu światła. Karmię się nim nadal. Wierzę w słowo, które mówi: nie samym chlebem żyje człowiek...Stałam się na nie tak wrażliwa, że daję się przekupić każdemu dźwiękowi ludzkiej mowy, każdej głosce i każdej sylabie. Każdy może mnie mieć, do tego tak niewiele potrzeba...Nie wystraszę się, nie cofnę pierwsza. Ale tej wyrazistości nie wybaczę Ci nigdy. Może, gdybyś był tępym osiłkiem...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz