czwartek, 18 września 2014
Bezdomność
Gdzie jest twój dom teraz, po tylu latach bez Niego? Był kiedyś piękną budowlą, pełną ludzi i marzeń. Ale ten dom runął. Na jego miejscu powstała twierdza warowna. Czasem nie ma go też wcale, wtedy staję się bezdomna. Bezkręgowa. Beznadziejna. Bezpłodna. Przypominam trochę smugę na szybie, którą gospodyni pospiesznie przetarła trochę powierzchownie. Nie zauważona przez nikogo, jednak jest. Widać ją, już, gdyby ktoś zechciał spojrzeć pod trochę innym kątem. Wystarczy lekko przechylić głowę. Można jednak przez lata udawać, że jej tam nie ma. Czasem przypominamy sobie o niej i co wtedy? Dalej udajemy, że wcale jej nie widać lub zirytowani przecieramy szybę w nadziei, że jednak nie zabierze nam wiele cennego czasu. Jak wyrzut sumienia, który dręczy ale nie powoduje, że się cokolwiek zmienia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz