sobota, 5 grudnia 2015

Moje serce pękło

Gdy Cię nie ma mój świat wciąż się kręci, wciąż istnieje ziemia. Przechodzę z trudem przez skrzyżowaną drogę, częściej marznę, jeszcze we łzach tonę. Odnajduję leśne ścieżki, wracam do miejsc, gdzie się nikt nie spieszy. Wtedy, gdy na chwilę otwieram okna, by posłuchać śpiewu skowronka, ocierając łzy, mrużę oczy, by spojrzeć prosto w słońce, które rozprasza rozkoszy mroki. I pozwalam myślom płynąć, bezczelnie w stronę ognia, by spłonął mój zapał, by zabolała cisza. A potem patrzę, jak nadchodzisz i z jakim impetem się zbliża ta chwila, która nasz koniec wyznaczyła. Czy już wiesz, gdzie leży bólu granica?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...