sobota, 5 grudnia 2015
Moje serce pękło
Gdy Cię nie ma mój świat wciąż się kręci, wciąż istnieje ziemia. Przechodzę z trudem przez skrzyżowaną drogę, częściej marznę, jeszcze we łzach tonę. Odnajduję leśne ścieżki, wracam do miejsc, gdzie się nikt nie spieszy. Wtedy, gdy na chwilę otwieram okna, by posłuchać śpiewu skowronka, ocierając łzy, mrużę oczy, by spojrzeć prosto w słońce, które rozprasza rozkoszy mroki. I pozwalam myślom płynąć, bezczelnie w stronę ognia, by spłonął mój zapał, by zabolała cisza. A potem patrzę, jak nadchodzisz i z jakim impetem się zbliża ta chwila, która nasz koniec wyznaczyła. Czy już wiesz, gdzie leży bólu granica?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz