czwartek, 10 marca 2016
Zawsze przepięknie
Gdzie jest dobroć, piękno, odwaga? Gdzie jest przyjaźń? Którą drogą poszłam, że się zagubiłam? Jednak coś już powstało, ziarno się zasiało. Trzeba tylko cierpliwie czekać, jak rolnik spojrzeć w niebo i pomyśleć o przyrodzie, która się znów zmienia. Wsłuchać się w jej odgłosy, usłyszeć śpiew ptaków, zwiastunów wiosny. Lub niczym ogrodnik patrzeć, jak róża z ziemi wyrasta. Otwiera szeroko swoje oko. W nocy upada, a powstaje za dnia. Do Niego dąży, pnie się do Światła. Widzieć, jak nabiera sił, mocy i...delikatności, bo przecież jest tworem bożym. Tak jak każde, nawet to najmniejsze i najbrzydsze stworzenie, ma zawsze drugą szansę, dać z siebie to, co najpiękniejsze, najlepsze. Odrzucić próżną sławę wśród ludzi wolnych, upojonych szczęściem, wśród rozkoszy. A wykazać się odwagą na polu bitwy i biec, biec razem z wilkiem, pod wiatr czy z wiatrem, lecz zawsze zgodnie z religii i etyki nakazem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz