wtorek, 29 marca 2016
Czekolada
Chcę się przed tobą otworzyć. Zamruczałeś jakieś słowo. Coś delikatnie zazgrzytało i wrota mych marzeń otwarło. Jesteśmy mej głowy bohaterami. Ty i ja. Ja i ty. My. Dwa odrębne światy i jedna całość. Stoimy w strugach czekoladowej fontanny, piękni jak kwiaty, młodzi, wolni jak ptaki i jak dzieci nadzy. Spijamy słodycz z członków naszych. Smakuje dobrze. Jest źródłem życia bez trosk i kłopotów. I nieważne co się jeszcze stanie, ja będę na zawsze, tam gdzie ty. Podążać za tobą, za naszymi marzeniami. Prawda, że to przyjemna iluzja, nie być dla siebie obcymi, tylko kochankami?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz