poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Ścieżki naszego życia

Przenikasz mnie na wskroś swoim wzrokiem. Nie ma Cię, a jesteś. Stale i niezmiennie w każdej brązowookiej istocie. Potem śnię sny krótkie, jakieś wspólne przeżycia, jak ułamki sekund w mojej głowie. To już kilka lat, kiedyś Bóg zażartował sobie, splótł nasze drogi, lecz my zmieniamy się ciągle, przystajemy tylko na chwilę, ja znikam. Potem znowu staję się. Dobiega mnie twój śmiech: uważaj, zawsze Cię wytropię! Wystarczyłoby tylko jedno słowo, nie 1000, przecież wciąż jestem w Tobie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...