wtorek, 17 listopada 2015
A to co mam
Usta zastygły w grymasie rozpaczy. Twarz zakrywam dłońmi. Niech już na mnie nikt nie patrzy. Znikł w oczach ogień. Została pustka i jakieś myśli pomylone. Czujesz, że kochasz, drżą dłonie, serce kołota, wyrywasz się z własnych objęć. Krzyk rozdziera gardło. Niebieski ptak uleciał w przestworza. Nad sobą teraz szlochasz. Masz tylko te 3 grosze, ktoś wyciąga rękę po nie. Teraz już naprawdę niczego nie masz. I oto rozwierasz palce, w dłoni trzymałaś jedną myśl, jeden cytat, lecz to co najcenniejsze miałaś "Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie na was źle, cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków,którzy byli przed wami."
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz