piątek, 6 listopada 2015

Hej, to znowu ja

Hej! To ja. Znowu przychodzę i się pytam, czy jest gdzieś jeszcze miejsce, dla takiej jak ja? Czy powiesz mi, że wszystkie są już zajęte i nikt na mnie od dawna nie czeka. A może mnie wpuścisz do siebie, gdy przycupnę w kącie cicho, lub gdy się ukorzę i przez twoje życie niezauważenie przejdę. Gdy jak duch, jak pamięć przeminę, zdmuchnięta w powietrze się uniosę i jak pył w przestrzeni rozproszę. Potem nikt już nie zrozumie, czym byłam i kim się stałam, jeśli na atomy się rozpadnę. Ale popatrz na mnie jeszcze raz, jak dawniej. Spójrz na mnie przez swą duszę, przecież ja tu długo nie zabawię. Odwróć się, proszę...nawet nie wiem, jak masz naprawdę na imię?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...