czwartek, 12 lutego 2015

Granice chciwości

Nie, to nie jest kiepski żart. Naprawdę trafiłeś życie, które rozsypało się jak domek z kart. To żadne odkrycie, że nawiedza Cię często strach. Zdarza się tylko w Ameryce, że w każdym próbuje się dostrzec człowieka i nieważne, jaką pozycję społ. ma. Pomagajmy nawzajem sobie. Dziś jesteś w potrzebie ty, jutro mogę być to ja. Obroń życie, które klęczy na kolanach i o litość błaga. Nie pozwól by zaczął kiełkować w Tobie, a potem w innych strach. Gdy widzisz, że ktoś cierpi, czy to dziecko, czy kobieta, a nikt nie reaguje, nikogo to nie dotyka, podejdź Ty, na innych nie czekaj i rozerwij zacieśniającą się pętlę zła. Przyznaj się, że  częściej widzisz rzeczy wielkie, a małych nie dostrzegasz. Przechodzisz obok nich codziennie, lecz w poważaniu je masz. Zajrzyj do czyjegoś wnętrza i zapomnij o tym, czego nauczyłeś się z cudzych porad. Spełniasz tylko własne marzenia. Dobrze, że je masz. Lecz, gdy kolejne już w rzeczywistość się zmienia, gdy z ich garstki powstaje stos, pomyśl, komu je właśnie odbierasz, by sobie, lub swoim bliskim wypełnić nimi czas. Bo w życiu już tak jest, nie miej do mnie o to pretensji teraz: jednemu dajesz, bo drugiemu odbierasz. Nie wierzysz? To pomyśl z czym przyszedłeś na świat. I nie każ mi cię po plecach klepać, za to, co osiągnąłeś wyprzedzając innych i czas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...