czwartek, 13 sierpnia 2015
Biegnij co sił do niej
Czasem się tak po prostu dzieje, że zostaje tego życia niewiele. Czasem się tak już układa, że już śmiać się do łez, tańczyć nie wypada. Czasem nawet tak bywa, że na śmierć czekasz i przed nią się ukrywasz. Czasem też i tak jest, że, gdy ta z kosą do drzwi stuka, ty przestraszona wskakujesz na piec. I może się nawet tak zdarzyć, że zmarnujesz swe życie, gdy na żadną przyjaźń się w porę nie odważysz. Więc odrzuć to marne życie, z wiekiem pogódź się, bo meta już blisko. Wystarczy wstać, wziąć swe łoże i dokończyć bieg.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz