piątek, 14 sierpnia 2015

Znajoma twarz

Co można powiedzieć, gdy się niewiele pamięta, więcej zapomniało, niż jeszcze wie. A co, jeśli całe życie się błyskotki zbierało, pracę, wartość pieniądza, mężczyzn, odległe kraje poznawało, nigdy do końca nie poznawszy siebie? Przecież nic się nie stało, że całe życie własną niestałość się pielęgnowało. Główną rolę w przygodowym filmie zagrało, o kimś, kto zupełnie nie przypomina dzisiejszej mnie...To nic, to minie. Nie będę myśleć już o tej, którą w lustrze widzę. A ja, co zrobię? Mhm. W końcu to tylko zapisane przez anonimowego autora na komputera ekranie czcionek linie. O kobiecie z łóżka, a może o jej kucharce, a może jest nas więcej...i na dodatek, trzeba nam wszystkim zapłacić. Tylko spokojnie. To jest zły sen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...