środa, 19 sierpnia 2015

Parada próżności

Kupujemy drogie sprzęty, samochody, zegarki, złote zęby, żeby zjeść pieczone kotlety. Przygryzalibyśmy nimi też język, gdybyśmy mieli świadomość swej głupoty. Kupujemy więc dalej złote pantofelki, by zdobyć swego księcia i podkreślić małym rozmiarem swej skromnej osobowości zalety. Gdy przyjeżdża książę na białym koniu, którego wreszcie zachwyci nasza wspaniała, tylko pozornie tania, dusza, wówczas upojeni radością, swoją przebiegłością oraz bajek z dzieciństwa mądrością, huczny bal na swą cześć wyprawiamy. A wtedy, gdy cały świat u swych stóp już mamy, na kolejne dary losu czekamy. Wraz z księciem również pół królestwa i bogactwo zdobywamy. Szczęście więc mnożymy, kolejne radosne chwile dzięki królewskiemu skarbcowi we władaniu mamy. Balonowe gumy, gumowe balony, blaszane bębenki, bale, plastikowe lale, zniewieściałych mężczyzn, próżne kobiety. A wszystko dzięki bajce, w której wylądowaliśmy i pozostać chcemy. Bajce z happy andem, dla dorosłych dzieci. Gdy się jednak w bajce rym przestaje składać, książę się zrobił marudny i szuka już innej do pantofelka kobiety, lub gdy co, lub ktoś przeszkadza, rzuca wciąż na księcia zaklęcia i nie możecie nawet wspólnie powspominać zakochania lata, wtedy idziesz do wróżki, lub kupujesz amulety. Bo każda bajka musi mieć ciąg dalszy, fantazja nie zna granic. Szkoda tylko, że życia swojego nigdy jak bajki z morałem nie przeżyjemy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...