sobota, 29 sierpnia 2015
Jarzmo
Co się staje, gdy zadajesz pytanie? Otwierasz drzwi, wychodzisz do ogrodu i rozmawiasz z kwiatami, wirujesz w tańcu z driadami - drzewnymi nimfami. Bosymi stopami przemierzasz mokre od porannej rosy trawy, idziesz dalej,omijasz zakazu znaki. Teraz biegniesz, przeskakując płoty, wysokie mury i z drutem kolczastym siatki. Byle gdzie, byle jak, byle przed siebie, stąd dalej, byle skończył się los więźnia, wysłuchującego tylko cudze skargi i żale. Uwolnić się od pozbawionego elementarnych uczuć człowieka, kobiety, która mi odbiera ducha, marzenia, otoczenie gnębi i wciąż narzeka. I uwierzyć, że czasem, nie człowiek, a pieniądz staje się największym jarzmem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz