niedziela, 6 września 2015
Jaka jest różnica pomiędzy: mieć pietra i być tchórzem?
I zaczęła się od nowa. Twoja ulubiona gra: potyczka na słowa. Podchodzisz mnie jak zawsze od tyłu, próbujesz sprowokować. Czujesz się na swoim terytorium, przewracasz na plecy. Zaczynamy się kotłować. Nie poddam się tak łatwo, lecz szybko zdobywasz przewagę i zaczynasz tryumfować. Zdobyłeś już kiedyś to ciało, moje królestwo i nigdy korony nie oddałeś. Dlatego drogę do niego tak dobrze znałeś. Zakopane klucze odkopałeś i przez drzwi, jak właściciel wszedłeś, do łóżka mego wpełzłeś. Co ty sobie myślałeś? Potem przez kilka minut mnie powstrzymywałeś, bym za tobą nie pobiegła, gdy w siną dal uciekałeś. I co będzie dalej? Co teraz? Ty zaczniesz swoim życiem niebieskiego ptaszka żyć. A ja się z tego nigdy nie pozbieram...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz