wtorek, 29 września 2015

Za górą, za lasem

Gdzieś tam, daleko, za lasem, górą i siódmą rzeką, mieszkała pewna dziewczyna, którą wygnała jej własna ojczyzna. Gdzieś tam, za lasem, daleko, idzie chłopak codziennie po bułki i mleko. Nuci pod nosem piosenkę i podryguje, bo znalazł swą królewnę. Nuci wesołe melodie, do tańca, radosne, skoczne, które nie obiecują złota, pieniędzy, bo to marność, strata czasu i głupota. On nuci pieśni o miłości, roześmianej, wesołej, młodzieńczej, wolnej od intryg i zazdrości. Gdzieś tam, daleko, za lasem, tęskni dziewczyna za swoim z gór chłopakiem. Marzy, że, gdy przejdą złe czasy, minie rozpacz i smutek, znów będzie z tamtym góralem, razem. Gdzieś tam, za lasem, daleko, mieszka chłopak, który chce być właśnie ze mną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...