niedziela, 6 września 2015

Nie kocham Cię, życie

Gdy świat się do życia budzi, otwieram na oścież okna, szukam rozpaczliwie, po raz ostatni uczciwych, szlachetnych ludzi. Wtedy ktoś swój świat na ciebie zamyka, zatrzaskuje bez słowa drzwi, z twego życia znika. Chwilę potem już go z inną spotykasz. Gdy idą ulicą obejmują się, śmieją, a ja...płaczę. To nie myśl życie, że ci kiedykolwiek wybaczę. Gdy Ona moje szczęście rujnuje, by swej urody dowieść, że są najpiękniejszą we wsi parą, już niesie wieść. I gdy na mego życia zgliszczach, swoje szczęście układa. To czy tak wypada?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...