piątek, 19 stycznia 2018
Gdziekolwiek jestem, tam będziesz i ty
Nie ukrywaj się. Zostań ze mną. Zostań moim przyjacielem. Będziemy zwiedzać świat, słuchać Bacha. Poczytam Ci poezję. Będziemy tracić czas na snuciu marzeń, a następnego dnia szukać wczorajszych wrażeń. Będziemy cierpieć na syndromy, będziemy kochać swoje piękne umysły, trudne charaktery i odmienne światopoglądy. Kiedy przestaniemy tylko swoje odbicie w drugiego oczach kochać. Kiedy dostrzeżemy sens w czynach, nie tylko w słowach. Lub, kiedy mówić zaczniemy to, co myślimy i myśli naprawdę będą dokładnie tym o czym powiemy. A kiedyś, kiedy już wszystko zrozumiemy. Kiedy z siebie dla drugiej osoby zrezygnujemy. I kiedy w swym sercu prawdziwą miłość odczujemy. To kiedy odejdziesz, wciąż razem będziemy. I ilekroć w przeszłość spojrzę, wtedy ty powrócisz do mnie. A ja przypomnę sobie, że ty nie odszedłeś: I gdziekolwiek ja jestem, ty będziesz zawsze obok mnie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz