sobota, 21 marca 2015
Analiza
Wejdź do tego pokoju, usiądź wygodnie. Zaparzę ci herbaty, a ty opowiesz o sobie. O miłości i kobietach, o ich brutalnych facetach. Przepraszam, zmieniłam zdanie, jednak zadam ci pytanie: czemu bić się pozwoliłaś, bólu, cierpień nauczyłaś? Skąd się wzięła w tobie siła, by to robić, co robiłaś? Doświadczyłam świata końca, śmierci, grzechu od swego ojca. Przykrych rzeczy doświadczyłam, dziś nikt nie wierzy, że to znosiłam. Gdybyś wiedział, gdzie ja byłam? Piekła, śmierci, w końcu swego życia nienawidziłam. Czy się mam ja dzisiaj dobrze? Ależ skąd, wręcz odwrotnie. Ciągle wierzę, że to zrobię, że się poddam i że dna dotknę. Nie mam siły mówić do mnie, myśleć pozytywnie, nie robić nic sobie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz