wtorek, 24 marca 2015

Gesty

Ten świat się dzieje. Tu i teraz. Niebo lub piekło, zdrada lub wierność, światłość lub ciemność. Masz jeszcze czas, wybieraj! Wybierasz prostą drogę, ja krętą. Nie widzimy siebie przez zamknięte oczy, nie czujemy przez upośledzone zmysły, nie smakujemy, pościmy by się oczyścić. Lecz dotykamy swoich marzeń, gładzimy piękne myśli. Czuję twą dłoń na mych włosach, wplatasz w nie palce, uspokajasz koszmarne sny. W ostatniej chwili przywracasz mi oddech, uderzeniem w piersi, gorącym, głębokim w me usta wydechem. Wyciągasz mnie z ramion śmierci, jednym gwałtownym szarpnięciem za rękę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...