czwartek, 26 marca 2015
?
Zbiję kogoś. Boję się, że nie wytrzymam. Tej niesprawiedliwości nie mogę znieść. Tej nierówności, w której od lat żyję. Wykorzystywania od lat przez Zbyszka, potem jego kumpli, teraz Niemcy, Helga. Nie wytrzymam tego ciężaru. Przygniótł mnie. Krzyczę, nie mam cierpliwości. Wszystko idzie źle. Dlaczego się na odwagę nie zdobyłam wcześniej i nie zabiłam się?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz