piątek, 11 lipca 2014
Moniś!
Bo czy Hamlet, gdy z rozpaczy szlochał, był szalony, czy naprawdę zwariował? W szale teścia zabił, za tę niezawinioną zbrodnię chorobą psychiczną, trumną narzeczonej zapłacił. A Mickiewicz, pisząc Wielką Improwizację, był logiczny, strofy liczył, umysł opium mamił? Może Otello też swą zbrodnię zaplanował? Był porywczy, lecz prostolinijny, łatwo dał się zmanipulować. Kiedy pytasz znowu, czy jestem wolna, odpowiadam, że zjadłabym loda. Poznaj mój sekret, w tym szaleństwie, jest metoda.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz