piątek, 4 lipca 2014
Wiem, że nic nie wiem
Staram się żyć normalnie. Bez Ciebie. Codziennie wstaję, jem śniadanie, czytam. Czytam jedząc. Jem czytając. Piję z nosem w komputerze. Pomiędzy jeżdżę na rowerze. Ale też sprzątam, robię zakupy, prasuję i gotuję. Czasem zapamiętuję całe zdania. Innym razem coś tam zapisuję. Kiedy ziemia zatoczy koło, zawijam się w kołdrę i czytam, czytam, czytam. Zasypiam myśląc o twoich słowach. A potem mija kolejna doba. I nie wiem, czy jestem z tobą, czy jestem bez Ciebie. I już naprawdę nie wiem, czy ja jestem w Tobie, czy Ty jesteś we mnie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz