wtorek, 1 lipca 2014

Pais

Masz rzesze wyznawców, będąc wiecznym uzbierałeś ich chyba już dość przez te wszystkie epoki. Ale nie, Tobie ciągle mało niewolników. Potrzebujesz jeszcze Jego. Podobają Ci się ładni, młodzi chłopcy, którzy nigdy nie zaznali prawdziwej ziemskiej miłości, seksu. Przyjemność Ci sprawia zadawanie jemu cierpienia i bezwzględne posłuszeństwo TWOJEJ WOLI. Przyjemność podwójną, bo kiedy on się mnie dla Ciebie wyrzeka, cierpię ja katusze. A ja jestem też na twojej liście, też zabrałbyś chętnie moją duszę, zawsze wierna, cicha, spokojna, cierpiąca w samotności. . Chciałbyś takie trofeum, dwa trofea. Jego już masz, zacierałeś już ręce nade mną, kiedy nawet mi podsunąłeś nożyczki, bym podcięła sobie żyły. Jeśli chcesz go w pełni to zabierz mu też zdolność pisania i myślenia o seksie, zabierz jego perwersyjne, grzeszne myśli, zabroń mu pisania opowiadań erotycznych, zniszcz jego, popęd sekualny, pragnienie miłości i pożądanie mnie. Co nie potrafisz?! Jesteś szatanem. Demony szukają takich jak ja i Zbyszek: oboje jesteśmy młodzi, odizolowani przez internet, który daje poczucie władzy i kontroli, bez przymusu czekania. Zastąpił nam przyjaciół. Nigdy nie zaznaliśmy prawdziwej miłości, nigdy nie byliśmy w związku. Zawsze działasz z ukrycia, tylko tak możesz opętać słabego człowieka. Wmówiłeś mu, że działa przez niego Wszechmocny Bóg i dlatego ma ze mną zerwać i być sam. Chciałeś doprowadzić do rozpaczy i jego i mnie. Ale ja wiem i będę spiskować przeciwko Tobie, aż kiedyś będziesz miał w tamtych szeregach więcej wrogów niż przyjaciół i wtedy wkroczę, w imię Boże!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...