środa, 13 maja 2015
Całe życie się uczymy
Już ranek, a świat o swym istnieniu nieprzerwanie znać daje. Rozbrzmiewa melodią ptasich pieśni, szumem drzew, instynktem przetrwania, twardym staniem na ziemi. Nie zadaję pytań, nie rozróżniam płci, narodowości, ani rasy. Nie pytam, bo znam jedną, uniwersalną odpowiedź: bo zmieniły się czasy! A ty żyjesz dalej, jak gdyby nic więcej między nami miało się już nigdy nie
wydarzyć. Gdy cię gdzieś tam mijam,
może nawet zauważam, może ty mnie rozpoznajesz. Ale wciąż jestem i się nie poddaję. Spotkań nie unikasz, a ja udaję, że dobrze się bawię. Choć czasem, gdy obok mnie przemykasz...patrzę, a ty wzrokiem mnie dotykasz. Lecz ja podnoszę zawsze wysoko głowę i nie wieszam nigdy na domu białej flagi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz