wtorek, 19 maja 2015

Patriotyzm

Gdyby to większość rację miała, to pewnie nigdy na Zachód bym nie wyjechała. Choć czy taki piękny jest ten zachodni świat, oglądany wyłącznie z perspektywy krat?  Cały czas próbuję, granicę przeskoczyć, lecz ilekroć do niej dochodzę, ona stawia delikatny opór. Więc ją przeciągam, z nadzieją, że tylko tego innego świata dotknę, a potem wrócę i o nim zapomnę. I wdmuchuję w nią swe siły i energią dwutlenku węgla, niczym balon granicę powiększam, rozciągam. Lecz ciągle dochodzę do pewnego punktu, a potem od kauczukowej ściany się odbijam i zanim cokolwiek zobaczę, nauczę się, doświadczę, znowu jestem na ojczystej ziemii,z której przecież na dobrą sprawę wcale nie wyszłam, lecz nie mogę się zatrzymać, pędzę nadal, od przeciwległej polskiej granicy się odbijam, a potem znów jestem przy tej pierwszej i tak, jak bumerang krążę wew. tej dziwnej monady, w tym jednym i tym samym kraju, Polsce, latam w te i wewte. No ale nie robię tego dla piękna zachodnich krajów, tylko dla pieniędzy. Lecz chyba jednak za mało mi, za takie życie dają. A nie zapłacą więcej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...