poniedziałek, 11 maja 2015

Tylko rozpacz

Chciałabym być znów starym, grubym aniołem, tak grubym, by nie móc frunąć do nieba, tylko zostać tu na ziemi, odwiedzając każdego potrzebującego człowieka. Chodziłabym ulicami sobie i słała uśmiechy starym pannom, porzuconym, myślami o pięknej przeszłości i czekaniem na kochanka zmęczonym. I wcale bym im w marzeniach nie przeszkadzała, wcale prawdy nie przekazywała, że luby ma dzieci i żonę. Lecz, byłabym zawsze obok, w pobliżu, w razie, gdyby prawda światło dzienne ujrzała. Wtedy podbiegła bym do niej i za ramię w ostatniej chwili złapała, gdyż ta wiedza by jej całą siłę odebrała. Zaprowadziła bym ją do domu, położyła do łóżka i po prostu wypłakać się bym jej dała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...