sobota, 30 maja 2015
Prawda Cię wyzwoli
Wychodzenie z biedy nie jest proste. Trzeba wrócić do początku i przejść swoją upadku drogę raz jeszcze. Iść przed siebie potykając się o własne błędy poprzednie. Widząc upadłe anioły pięknym śpiewem nęcące, twoje najniższe pragnienia wzywające, swymi pożądliwymi dłońmi obejmujące, rozpoznać w nich siebie i nie oddać kontroli nad swym ciałem, wypowiedzieć im wojnę, lub nie odpowiadać na wołania wcale. Tylko idąc dalej pozwolić im odejść, mym halucynacjom, lękom. Wsłuchać się w nie, by przemienić w odwagę. I postawić krok nawet jeśli pod stopami tylko przepaści dno, lecz mężnie iść dalej mimo to. A wtedy droga przed oczami się ukarze, gdy spojrzę na nią właściwie, gdy będę umiała sprawiedliwie patrzeć. Odnaleźć w sercu Maryję i wzorować się na niej. A wtedy na pewno autostradą prosto do nieba wjadę, mercedesem, lub porsche, a może cadillakiem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz