piątek, 1 maja 2015
Serca z piany
Czy może być coś milszego niż zapomnienia chwila w ramionach ukochanego? To jest tak, jakby na kilka sekund zamarł w oczekiwaniu cały świat, zamknął się w twych oczach, ustach i dłoniach, by potem otworzyć się. Zadrżeć w posadach, runąć i znów powstać. I jedyne co by mi zostało, to Ciebie kawałki, których po całym świecie bym szukała, by Cię na nowo poukładać. I nie obchodzą mnie inni, ani, że będą o nas gadać. Ja przecież nie chcę Cię posiadać, tylko leżeć z tobą nocą na łące i usłyszeć, jak swoje marzenie na głos wypowiadasz, gdy gwiazda na ziemię spada. Gdybym tylko mogła Cię ze sobą do nich zabrać. Lecz nikt tego nie rozumie, że chcę być Twoją miłością, która w pianie serca rysuje.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz