piątek, 15 maja 2015

Co mnie jeszcze w życiu czeka?

Coś dziwnego się staje, gdy się marzy: otwierają się okna, drzwi, magiczne wrota, wystarczy się tylko na ten krok odważyć. Wziąć rozbieg i zrobić skok prostopadle przez drzwi i być w końcu tam, gdzie zawsze chciałaś być. U jego boku, leżeć na górskim stoku, w majowym słońcu kochać się, w jego promieniach rozpłynąć się, zatracić się w połyskujących od potu ramionach i skonać. Przez chwilę tak mocno wierzyć, jak ty. Gdybym tylko umiała tego dokonać, przejść tę przełęcz, pokonać mentalną barierę, byłabym już dawno z nim. On tam na mnie czeka, a ja ciągle tu jestem i czas przeciągam, boję się porażki i marudzę, odkładam wszystko na później, z decyzjami zwlekam. Może jednak zejdę na ziemię i już do sklepu pójdę, bo dziś czeka na mnie jeszcze apteka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...