Czy może Cię skrzywdzić, ktoś kto Cię kocha, czy może pozwolić innym Cię zgwałcić Twój własny chłopak? Czym żywić się będzie potem przez kolejne posuchy miesiące, gdy na dworze plucha, a w głowie pustka. O czym znów opowie, o czym się czytelnik dowie? Jak tę historię ubrać w namiętny romans?
Był on i była ona, oraz jego grupa, dzika, rozjuszona i jakże napalona... Gdy oddawała mu serce, on przekazał je dalej, w kolejne ręce. Walczyli w końcu razem. Czy zawsze w słusznej sprawie? Doszedł już do wprawy w zalotach chłopak urodziwy, wiedział co czyni, gdy wzbudzał w niej poczucie winy. Umiał wygrać tę wojnę, dla grupy był potrzebny, znali historię jego podboju. Przekonali się raz kolejny, że jest w łamaniu serc najlepszy. On myślał, że gdy już nasyci się chwili słodyczą, wtedy dopiero rzuci ochłap towarzyszom. Lecz sprawa wymknęła się spod kontroli i gdy łania jadła mu już z ręki, koledzy przybiegli i rozdarli ją na strzępy.
piątek, 16 stycznia 2015
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz