piątek, 16 stycznia 2015

Był sobie on i ona

Czy może Cię skrzywdzić, ktoś kto Cię kocha, czy może pozwolić innym Cię zgwałcić Twój własny chłopak? Czym żywić się będzie potem przez kolejne posuchy miesiące, gdy na dworze plucha, a w głowie pustka. O czym znów opowie, o czym się czytelnik dowie? Jak tę historię ubrać w namiętny romans?
 Był on i była ona, oraz jego grupa, dzika, rozjuszona i jakże napalona... Gdy oddawała mu serce, on przekazał je dalej, w kolejne ręce. Walczyli w końcu razem. Czy zawsze w słusznej sprawie? Doszedł już do wprawy w zalotach chłopak urodziwy, wiedział co czyni, gdy wzbudzał w niej poczucie winy. Umiał wygrać tę wojnę, dla grupy był potrzebny, znali historię jego podboju. Przekonali się raz kolejny, że jest w łamaniu serc najlepszy. On myślał, że gdy już nasyci się chwili słodyczą, wtedy dopiero rzuci ochłap towarzyszom. Lecz sprawa wymknęła się spod kontroli i gdy łania jadła mu już z ręki, koledzy przybiegli i rozdarli ją na strzępy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...