wtorek, 6 stycznia 2015

Grzeczne dziewczynki idą do nieba

Gdy jesteś z kimś nie potrzebujesz poza nim nic. Gdy on Cię też przypadkowo pokocha, to wówczas jest was dwoje, a każde ma jednego sojusznika. Więc dlaczego czasem marnie idzie nam kolego, wciąż błąkamy się po blogach, szukając szczęścia na boku? Co robić, jak związek ratować, gdyż mężczyzna potrafi mocniej miłować? Jak kobieta ma się zachować, gdy on męczy się, chce wciąż eksperymentować? Staram się pozostać nadal tolerancyjną kobietą, akceptować twoją manię wielkości i dążenie do większych doznań, doświadczania coraz większych przyjemności. Lecz ja sama jestem zbyt słaba, mała, by zapewnić ci to wszystko. Mam swoje ograniczenia, mniejsze możliwości. I najczęściej siedzę w domu, bo takie jak ja dziewczynki, są grzeczne, martwią się, za mąż wychodzą i gromadki dzieci rodzą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...