piątek, 9 stycznia 2015

Kto teraz jest sam, już zawsze sam będzie

Teraz już mam prawo umrzeć. Czekałam na Ciebie wiele lat.Kochałam Cię. Beznadziejnie. Wielbiłam każdą część ciała, twoje dłonie, ramiona, twarz. Czekałam nie robiąc nic więcej, pokora kazała mi na straży mej cnoty stać. Wyzbyłam się dla Ciebie samej siebie, zapomniałam, że mam szansę wciąż męża wybrać. Lecz ty ciągle byłeś niezadowolony, mówiłeś, że jeszcze to nie teraz, jeszcze masz coś innego. Nie powiedziałeś, ze lepszą już masz. Tak chciałam, byś mnie zapragnął. Zmieniłam życie. Rzuciłam pracę. Chciałam być dla ciebie lepsza. Dziś wiem, że ty chciałeś mieć dwie na raz. Byłam ci wierna, posłuszna. Rzuciłeś mnie, a ja wciąż cię kocham. Wszyscy wiedzieli, ze mną gardzisz, a ja przez 10 lat wierzyłam, ze mnie kochasz. Przekreśliłam dla Ciebie moje życie na starcie, nie jestem warta, by być kiedykolwiek szczęśliwa. Kto był  sam, już zawsze nim będzie. Dlatego wysyłałeś mi tych panów. Lecz jeszcze mam siłę i zaparcie, by samobójstwo w tajemnicy dokonać. Jeszcze nie zdradziłam Cię z żadnym z nich, znak, że jestem człowiekiem, mogę umrzeć, gdy chcę, gdy ból jest nie do zniesienia. zawiesiłam sznur na lampie, parę chwil wystarczy i skonam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...