piątek, 9 stycznia 2015

Co się odwlecze...

Rzuciłam w Ciebie nożem, lub pytaniem. Zrobiłeś unik. Chybiłam, trafiając ponad ramię. Potem próbuję Cię z innej strony zaskoczyć, lecz spoglądam Ci w oczy. Widzę złość i smutek. Przecież chciałeś mnie czegoś nauczyć. Nie rozumiesz, ja się wcale nie chcę z Tobą droczyć! Ale masz rację, co zaczęłam, muszę skończyć. Odwracam się. Odchodzę. Zatrzymuję się, coś przychodzi mi do głowy. "Pamiętaj, że do tego pytania za 2 msc. wrócę. Nie bądź wtedy zaskoczony!"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...