piątek, 16 stycznia 2015
Dlaczego?
Dlaczego mnie tak męczysz, dlaczego wciąż przychodzisz? Sprawdzasz, czy wystarczająco cierpię, by nadal co chcesz robić. Dlaczego oferujesz przyjaźń, po co mi nadzieję znów robisz? Człowiek umiera, by znowu się narodzić. Dlaczego jak przedmiot mnie traktujesz, dlaczego mi to robisz? Nie jestem zwierzęciem tucznym, które tylko zadowolenia z życia oczekuje, nie musisz mi żadnych przyjemności robić. Dlaczego kobiety traktujesz jak towar rozpłodowy? Czy wystarczy nauczyć się kilku wierszy na pamięć by kobietę do łóżka zaciągnąć, by ją zmanipulować? Powiedz mi, kto cię na takiego egoistę wychował, że ciągle mnie porzucasz, gdy pojawia się gładsza białogłowa? I dlaczego chcesz mnie przy życiu zachować? Zazdrość, wstyd, czy odwaga, którym uczuciom pozwolić się pokierować?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz