niedziela, 19 kwietnia 2015
Nigdy nie jest za późno
Nie lubię telewizji, nie lubię chaosu, informacyjnego szumu. Nie lubię łaskotania myśli o Tobie, do rana uspokajających rozmów. Nie lubię twoich dłoni, objęć, nie lubię pieszczotliwych zwrotów "kotku" i filuternych spojrzeń. Wolę usłyszeć łoskot, gdy upadają nasze ideały, chcę zdążyć do nich podbiec, nim rozsypią się niczym kartki starej baśni, złapać je w locie i na miejsce odnieść. Wolę, gdy nie widzisz, gdy z hukiem sama upadam i gdy nie rozbijam się na milion kawałków, a mimo to nie mogę się z ziemi podnieść. Wolę byś nie myślał, jak o porcelanowej figurce o mnie, która stoi na półce, za szybą, której każdy boi się dotknąć, by nie potłuc, do której każdy boi się podejść. Wolę byś myślał o mnie, jak o dziewczynie, z którą można konie kraść, przeżyć przygodę. Mimo, że to kłamstwem jest, lecz nie chcę Cię stracić, zostań...dla mnie, kim chcesz, proszę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz