wtorek, 14 kwietnia 2015

Zimna kalkulacja

Ci co przetrwali, wiedzą, czego unikali. Biegnąc po życie, na oślep, świadomie uczucia, emocje i miłość wypierali. Zaglądam Ci w oczy i już wiem: jestem dla Ciebie tylko zakończonym snem. Tak jak po nocy musi przyjść dzień, ty wkalkulowałeś w nasz romans zabawę w kuszenie i odchodzenie, rozkosz i cierpienie. Wkalkulowałeś tylko moje cierpienie, porażkę, potem smutek, płacz, rozgoryczenie. Obliczyłeś swoją granicę, kiedy jeszcze tolerujesz starszą niezamężną kobietę. Lecz ona postanowiła, że jeśli władzę nad nią przejmie inny facet, to zabije się, jeśli ty jej Panem i Władcą zostaniesz, uda się na wygnanie. Swój los ze spokojem przyjmuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...