środa, 29 kwietnia 2015
Uwierz w Niego
O Boże! Czy to możliwe, że Cię zobaczyłam. Czy tę magię mogę opisać. Żałuję wszystkiego co zrobiłam, że się gniewałam, że Cię obraziłam. Nie mamy czasu by się na długo spotkać, ale to co mi dałeś wystarczy, by Cię do końca życia kochać. Nie wierzyłam w internet, w virtualny kontakt, to znalazłeś inny sposób, by do mnie dotrzeć. To fascynujące, Zbyszek, lecz ja Cię odnalazłam w gazecie, czytałeś książkę dzieciom. I choć był to może ktoś inny, ciemnowłosy młody student, lecz czułam ten płynący do mego serca ulotności strumień. Pozostaje mi tylko wierzyć, że się jeszcze spotkamy kiedyś.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz